7 listopada 2013

Na RATUNEK...

Moja skóra ostatnio wariuje. Zbyt wiele stresu sprawiło, że zaczęły pojawiać się na niej niespodzianki. O ile kilka mi zupełnie nie przeszkadza tak w tym wypadku wyglądałam bardzo źle.

Nie mam do czynienia z takim stanem rzeczy zbyt często - zazwyczaj wszelkiego rodzaju "wypryski" pojawiają się przed miesiączką i zaraz po niej znikają, więc zbytnio się nimi nie przejmuję.

Ponieważ dwa tygodnie temu sytuacja przybrała na sile i to bardzo - postanowiłam zrobić mały przegląd blogów i kanałów na YT, aby znaleźć pomoc.

Wybór kosmetyków jest ogromny, ja jednak nie chciałam zbytnio atakować mojej ciągle wrażliwej skóry czymś mocnym więc zdecydowałam się na "podstawy".

Nie jestem ekspertem jeżeli chodzi o pielęgnację cery problematycznej - ale myślę, że osoby które nigdy przedtem takiego problemu nie miały i z różnych powodów nagle - tak jak u mnie - się on pojawił będą zainteresowane tym postem.

Dlatego do rzeczy!


Na pierwszy ogień poszedł Effaclar DUO. Znany już dobrze i osławiony zarówno na blogach jak i na YT.

Jak podaje producent: 

 EFFACLAR DUO to kompletny produkt do pielęgnacji skóry, który łączy 4 składniki aktywne działające na dwa główne objawy pojawiające się na skórze skłonnej do trądziku: Poważne miejscowe zmiany skórne: niacyna i pirokton olaminy do walki z rozprzestrzenianiem się bakterii i wyeliminowania niedoskonałości. Pory zatkane łojem: kombinacja kwasu LHA i kwasu linolowego odblokowuje pory, usuwając jednocześnie nagromadzone w nich martwe komórki tworzące te zatory. Te aktywne składniki w połączeniu z kojącą, niedrażniącą woda termalną La Roche-Posay zmniejszają zaczerwienienie.

Pory są oczyszczone. Nawet najbardziej poważne niedoskonałości znikają. Skóra jest gładsza i bardziej oczyszczona.

Effaclar jest wg mnie dość łagodny. Radził sobie z moimi zmianami średnio - jednak nie na tyle źle abym szukała czegoś mocniejszego. Krem może wysuszać skórę, dlatego przy mojej z natury suchej, używanie go może być ryzykowne. Jednak ja znalazłam na niego sposób i używam go na strefę T (bo tutaj cała bitwa się dzieje:) jako serum, po wchłonięciu nakładam moje serum ze Starej Mydlarni z vit. C i jak narazie "suchości" nie odnotowałam. W przypadku ED liczyłam na zmniejszenie zaskórników na nosie - tak się nie stało, ale może jeszcze zbyt wcześnie aby w tej kwestii prorokować.

Narazie jestem zadowolona i zamierzam krem używać jeszcze przynajmniej przez miesiąc - może nieco dłużej.

Kolejne kosmetyki mają pomóc w lepszym oczyszczeniu cery i zminimalizowaniu powstałych już zmian z którymi Effaclar sobie nie poradził.

O dobroczynnym działaniu olejku tamanu na skórę ze zmianami trądzikowymi dowiedziałam się z filmiku nisiax83. Zamówiłam go ze strony ecospa.

Opis:

Olej tamanu (kamani) otrzymywany jest poprzez tłoczenie na zimno owoców drzewa Calophyllum inophyllum rosnącego w Indiach i Madagaskarze. W skład frakcji tłuszczowej oleju tamanu wchodzą m.in. : kwas oleinowy (ok. 49%), kwas linolowy (ok. 21%), kwas kalofillowy.  Jest również bogaty w kumarynę, laktony i sterole, w tym stimagestrol.

Ze względu na skład wykazuje działanie przeciw-zapalne, pobudzające regenerację tkanek, nawilża i odpręża skórę.  Cechuje go również działanie przeciw-bakteryjne i przeciw-wirusowe.  Wspomaga proces gojenia, podwyższa odporność, i łagodzi podrażnienia skóry.

Zastosowanie:

  • jako składnik olejków leczniczych i maści,
  • w preparatach przeciw-trądzikowych,
  • w preparatach redukujących blizny i rozstępy.

Kupiłam małe opakowanie - 10 ml. Nakładam patyczkiem kosmetycznym na większe zmiany i muszę powiedzieć, że już na drugi dzień widać ogromną poprawę. Jestem tym produktem zachwycona i myślę, że zostanie ze mną na dłużej - jako doraźny ratunek w sytuacji pod bramkowej.

Kolejny nabytek to hydrolat oczarowy kupiony do kompletu z glinką ghassoul.

O ile hydrolat i jego właściwości są dobrze znane (a jeżeli nie to KLIK) to najbardziej zaciekawiła mnie glinka.

Kosmetyczna glinka Ghassoul (czytaj gasul) znana jest również pod nazwą Rassoul lub Rhassoul (czytaj rasul). W bezpośrednim tłumaczeniu z arabskiego znaczy: “ta która czyści”. W kulturze beduińskiej stosowana była do czyszczenia włosów, twarzy i ciała. Współcześnie stosowana jest w zabiegach SPA w ekskluzywnych ośrodkach na całym świecie, w kosmetyce, dermatologii oraz farmakologii. Glinka Ghassoul (Rassoul lub Rhassoul) występuje tylko w jednym miejscu na świecie. Jest to pasmo gór Atlas w północno-zachodniej części Maroko (rejon miasta Fez). Jest ona wydobywana ręcznie, zgodnie z tradycyjnymi metodami.
Glinka Ghassoul dostępna w naszej ofercie jest w 100% naturalna, ekologiczna, a jej właściwości potwierdza francuski certyfikat ECOCERT.

Skład i zastosowanie:
Skład glinki to 55-65% krzemionka (SiO2), <21% magnez (MgO), <5% Aluminium (Al203) oraz Soda, Potas, Tytan. Ph glinki waha się w granicach 6.0 – 9.0 w temperaturze 20°C.

Po wymieszaniu z wodą glinka tworzy kleistą masę, bardzo lekko pieniącą się. 

Ghassoul znalazła szereg zastosowań. W czystej postaci, po wymieszaniu z wodą stosowana jest jako składnik maseczek na twarz, okładów na ciało i włosy. W kosmetyce używana jest także jako komponent szamponów, mydeł i żeli pod prysznic. Została doceniona przez dermatologów ze względu na swoje właściwości oczyszczające i regulujące wydzielanie sebum, a przede wszystkim za zbawienny wpływ w leczeniu trądziku.

Skuteczność:
Na podstawie przeprowadzonych w amerykańskich laboratoriach badań stwierdzono, że aplikowanie glinki na ciało daje następujące efekty:

  • redukuje suchość (79%),
  • redukuje łuszczenie (41%),
  • poprawia wygląd i rozjaśnia (68%),
  • zwiększa elastyczność (24%),
  • wzmacnia strukturę skóry (106%),
Glinka Rhassoul (rasul) oczyszcza pory, usuwa stary naskórek, sprawiając, że skóra wygląda zdrowo, jest gładka i napięta.

Zgadzam się ze wszystkim co pisze producent. Glinka oczyszcza pory rewelacyjnie, a skóra po zmyciu maseczki jest mega gładka i napięta.Wszelkie zmiany trądzikowe są złagodzone i zmniejszone. Dla mnie to odkrycie roku i jestem w niej zakochana:):) Mogę polecić ją każdemu - moja cera jest sucha, naczyniowa i wrażliwa - glinka mnie nie podrażniła.

Aby maseczka z glinki nie zaschła, co jakiś czas kiedy czułam już lekkie ściągnięcie skóry spryskiwałam ją właśnie hydrolatem oczarowym.

Od mojego "wysypu" minęły dwa tygodnie - a stan mojej cery uległ ogromnej poprawie. Z zakupionych produktów jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że to właśnie na nie trafiłam:)


O samej glince planuję napisać osobny i bardziej obszerny post ponieważ jest tego warta:)


Wszelkie opisy kosmetyków pochodzą ze stron: La Roche Posay oraz ecospa.




5 komentarzy:

  1. moja skóra też wariowała i pomogła mi właśnie glinka Ghassoul Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do sklepu Organique nie mam dostępu, dlatego postawiłam na tę z ecospa i jestem zachwycona. Świetny kosmetyk:)

      Usuń
  2. Effaclar Duo stosuję od lat i jest moim absolutnym ulubieńcem w walce z nieproszonymi gośćmi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też ostatnio kiepsko z cerą;/

    OdpowiedzUsuń
  4. moja cera ma ostatnio strajk :(
    u mnie teraz jest Mikołajkowy konkurs ze świetną nagrodą - może się skusisz :)

    http://mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2013/12/10000-rozdaniekonkurs-nr2.html

    OdpowiedzUsuń