19 września 2013

Ustowe mazidła....

Ogólnie rzecz biorąc nie jestem zwolenniczką wszelakich mazideł do ust. W zupełności wystarczy mi zwykły balsam pielęgnacyjny, który nada delikatnego "błysku" ustom.


Mój obecny "zbiór" - chociaż to słowo jest aż nadto - obejmuje dwa błyszczyki i jedną pomadkę, która w gruncie rzeczy funkcjonuje również jako błyszczyk. A o czym mowa - właśnie o tym będzie dzisiaj:)

Pierwszy błyszczyk od czasów zakończenia studiów czyli ponad dwa lata temu wpadł w moje posiadanie tylko i wyłącznie z powodu ślubu mojej koleżanki. Chciałam coś bardzo delikatnego, co tylko nada błysk i delikatny kolor. Wybór padł na GOSH


Kolor jest na tyle delikatny, że praktycznie niewidoczny:) Błyszczyk pozostawia tylko ładną taflę na ustach. Zużycie jest znikome a to dlatego, że jest niemiłosiernie klejący i pozostawia taki biały osad podczas noszenia. Nie należy do moich ulubionych i dlatego leży już od dłuuuuugie czasu nieużywany i pewnie powinien wylądować już w koszu:)





A teraz przejdźmy do zdecydowanych ulubieńców:)



Na pierwszy ogień idzie znana już chyba na całym świecie pomadko - błyszczyk z Celi. Mój kolor to 606. Ma beżowe tony, ale jest bardzo delikatny na ustach - a ja właśnie taki efekt lubię:) Nie lubię zdecydowanego koloru ust - dla mnie to makijaż oczu jest najważniejszy.

Pomadka bardzo ładnie nabłyszcza usta, stosunkowo długo się na nich utrzymuje. Nie wysusza, ale jakoś spektakularnie nie nawilża. Bardzo ją lubię i mogę z czystym sumieniem polecić. Cena również jest zachęcająca - ok. 12 zł.











Trzecie i ostatnie już mazidło to prezent od Pauliny.
Błyszczyk z Bonne Bell. Podobno jest on odpowiednikiem błyszczyka z NARS'a Turkish Delight - nie wiem nigdy kosmetyków NARS nie widziałam na oczy:)

Nie zmienia to jednak faktu, że jego używa mi się najmilej. Piękny delikatny mleczno - różowy kolor. Dobra pigmentacja, jak na błyszczyk długo utrzymuje się na ustach a jak zaczyna znikać nie pozostawia takich nieestetycznych białych nalotów:)








A oto zestawienie kolorystyczne całej trójki:)






5 komentarzy:

  1. GOsh wygląda ładnie:) Ja mam Celię 602:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko GOSH strasznie się lepi:(...z Celią muszę pomyśleć:)

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się odcienie Celii, ale na moich ustach zawsze wyglądają brzydko i podkreślają suche skórki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt do Celii trzeba mieć dobry dzień ust...moje też są zazwyczaj przesuszone, ale jak już są ok to Celia daje radę:)

      Usuń
  3. Takze mialam ten blyszczyk z GOSHA i faktycznie niemilosiernie skleja usta i pozostawia cos bialego ;) ale to rozowe cudenko wyglada zachecajaco, cos dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń