20 maja 2013

Więcej grzechów nie pamiętam....;)

Dzisiaj dopiero 20 maja a ja zrobiłam już takie zakupy, że chyba do września powinnam nałożyć na siebie karę, szlaban....cokolwiek :)

Za wszystkie popełnione zakupy winię długi weekend (dokładnie 2 maja) i pogodę. Gdyby było ładnie pojechalibyśmy z synkiem na wycieczkę, a tak...;)


Zakupy na TRUSKAWCE kusiły już od dłuższego czasu. Wreszcie nadszedł moment i kliknęłam. Podczas przeglądania strony trafiłam na Okazję Dnia - akcja trwa chyba do końca maja i można złowić całkiem ciekawe kosmetyki w bardzo niskiej cenie - podklad Shiseido Dual Balancing Foundation (Podkład nawilżająco-matujący), odcień I00 Very Light Ivory (czyli dla tych białych jak mąka;)). Ponieważ moja skóra latem lubi nieco świecić się w strefie T pomyślałam, źe będzie to idealny podkład właśnie na ten okres. Poczytałam recenzje, poszperałam w sieci. Ogólnie rzecz ujmując skusiłam się. Cena 92 zł (przeceniony ze 146 zł). Kliknęłam zapłaciłam za pośrednictwem PayPal i po 5 dniach miałam podkład u siebie. Po 5 dniach (krajowe przesyłki potrafią tyle czasu być dostarczane). Bardzo spodobało mi się, iż przez cały czas wiedziałam gdzie znajduje się moja paczka, na jakim etapie doręczenia jest i kiedy dokładnie mogę się jej spodziewać. 

Wracając do podkładu. Użyłam go już kilka razy i bardzo się polubiliśmy. Ja wiem że niedawno kupiłam podklad Chanel i mam jeszcze kilka innych do używania. Ze mną jest tak, że to właśnie podklady zawsze najbardziej mnie kuszą :) No tak już mam i dobrze mi z tym;) W podkładach Shisiedo lubię to, że mają kolor idealnie dobrany do mojego odcienia skóry. Nie wiem czemu nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na zakup z tej firmy. Jeżeli miałabym porównać go do któregoś z podkładów jakie używałam to mógłby spokojnie konkurować z Givenchy Photo'Perfection. Według mnie mają identyczne wykończenie, ale Shisiedo jest niewyczuwalny na twarzy przez cały dzień. Ponieważ Givenchy powoli "dogorywa" Dual Balancing będzie jego godnym zamiennikiem. 

Z racji tego, iż robiłam u nich zakupy po raz pierwszy jako upominek dostałam pełnowymiarowy tusz do rzęs Fusion Beauty oraz cień w kremie CK. Cień leży nieużywany w szafce, natomiast tuszu używam codziennie od 8 maja (7 maja dostałam przesyłkę). Sam nie daje spektakularnego efektu na rzęsach, jednak nałożony na MF Clump Defy sprawia, że rzęsy są mega długie, pięknie rozdzielone - to jest efekt sztucznych rzęs - tworzy piękną firankę. 

Zakupy na truskawce na tyle przypadły mi do gustu, że tydzień później, podczas kolejnej Okazji Dnia kliknęłam tusz Clinique High Impact Mascara w kolorze BLACK. Cena: 51 zł. Za taką cenę, aż żal było nie wziąść. Tego tuszu jeszcze nie otwierałam, czeka gdziecznie w kolejce jak MF dokończy swój żywot :)


Kolejny zakup był czysto spontaniczny, kupowałam kilka rzeczy w aptece i akurat stałam obok szafy z kosmetykami Iwostin. Fluid wzmacniający, trwałe kryjący, do cery naczynkowej z SPF30. Do tego cena ok. 22 zł i kolor idealnie jasny beż - neutralny. Podklad użyłam kilka razy i jestem z niego naparwdę zadowolona. Daje ładne średnie krycie, trzyma się beż zażutu 8/9 godzin, pozostawia satynowe wykończenie. Do codziennego użytku będzie idealny. A ponieważ jest coraz cieplej, a ja nie zawsze pamiętam o nałożeniu filtru na twarz, będzie jak znalazł. 

Ostatni zakup to efekt lenistwa. Tak tak lenistwa. Na stronie www.lookfantastic.com oglądałam paletę Urban Decay Naked Basic. Chciałam ją kupić, kliknęłam i okazało się że mam 20 zł mniej na koncie PayPal. Z czystego lenistwa nie poszłam po kartę kodów aby "doładować" konto tylko zamieniłam ją na mgiełkę utrwalającą UD Chill. Pomyślałam, że można spróbować. Moja przyjaciółka stwierdziła, że widocznie aż tak bardzo palety nie chciałam, bo inaczej biegła bym po kartę :) Mgiełki używam codziennie od 16 maja i na chwilę obecną nie żałuję zakupu. Jak będzie dalej, czy przy dłuższym stosowaniu nie wysuszy mnie na wiór, napewno Wam napiszę.  

Jeżeli chodzi o przesyłkę to zarówno na truskawce jak i tutaj jest ona darmowa, tylko różnica jest taka iż tam status naszej przesyłki możemy śledzić do momentu dostarczenia, natomiast tutaj tylko do momentu opuszczenia granicy państwa z jakiej jest wysyłana. Jednak bez większych problemów dotarła do mnie w 5 dni od momentu opuszczenia granicy.


Oto moje grzeszne zakupy z początku maja. Wydałam sporo, ale raz się żyje :) Ciągle jednak po głowie chodzi UD Basic. Może króraś z Was ją ma? Czy jest warta zakupy, czy spokojnie można zainwestować w inne matowe cienie? A jeżeli polecacie inne maty, to jakie KOBO, INGLOT?? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

13 komentarzy:

  1. Jak zwykle polecam MACa, dla mnie nie ma lepszych cieni ;) Ciekawi mnie ten spray z UD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale najbliższy MAC jest jakieś 200 km od mojego miasta :( ale może kiedyś się uda :) Spray jest naprawdę godny polecenia. Ta wersja jest przeznaczona dla cery suchej.

      Usuń
  2. Piąteczka Kochana, mnie tez podkłady zawsze najbardziej kuszą!;) Staram się nie patrzeć na Twojego Shiseidziaka coby nie kusił;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze sobie powtarzam, że to już ostatni :) i tak na powtarzaniu tylko zostaje ;)

      Usuń
  3. czekam zatem na dalszą relację z używania mgiełki :] kurcze miło wspominam zakupy na www.lookfantastic.com
    idę zerknąć co fajnego mają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Relacja będzie :) na lookfantastic robiłam zakupy pierwszy raz, ale jestem pewna, że jeszcze tam wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam Truskawę jak dolar jeszcze stał nisko, ok 2 zł - mówię Ci to był szał, nagle się okazało, że wszystko jest w rozsądnych cenach wielokrotnie niższych niż w naszych perfumeriach ;)

    Jak dolar mocno podskoczył w górę bardzo długo nic nie kupowałam - nie opłacało się, dni VIP w Sephorze były bardziej atrakcyjne, teraz wprowadzili te promocje dnia i nie powiem, kliknęło się ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a cóż to się kliknęło :)

      Usuń
    2. Aaa tak moja siostra również się pokusiła chociaż jeszcze ma pól buteleczki :)

      Usuń
  6. jestem ciekawa tego produktu z iwostinu chyba sobie go kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem...kosztował grosze a naparwdę wygląda na twarzy bardzo ładnie :)

      Usuń
  7. Jestem ciekawa tej mgiełki UD :) Zostałaś otagowana na moim blogu, zapraszam do zabawy (: http://glossyjar.blogspot.com/2013/05/nominacja-do-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń