12 kwietnia 2013

Ulubieńcy MARCA

Zdecydowanie spóźnieni, ale są :)

Zacznijmy od pielęgnacji.



1. BioDermic, Serum z kwasem hialuronowym - bardzo polubiłam ta serum. Używam go na dzień pod krem. Świetnie nawilża i koi moją naczynkową skórę. Polecam :)

2. BioDermic, Krem Przeciwzmarszczkowy z ekstraktem z pereł - krem przeznaczony do używania zarówno na dzień jak i na noc. Używam go na dzień i spisuje się doskonale. Ma bardzo ładny zapach, dobrze sprawdza się pod makijażem. Dobrze nawilża, nie podrażnia. Ogólnie jestem na TAK dla kosmetyków BioDermic. Poczyniłam tam ostatnio kolejne zakupy, ale o tym w kolejnym poście :)

3. Estee Lauder, Advanced Night Repair - nie będę się powtarzać - dla mnie KWC tylko cena zabójcza i chyba narazie nie pozwolę sobie na kolejną buteleczkę.

4. Olejek arganowy - uwielbiam. Używam na noc po wcześniejszym nałożeniu serum z EL. Doskonale nawilża, uspokaja skórę. Rano wyglądamy na bardziej wypoczęte a twarz jest promienna i bardzo miękka w dotyku.

5. Mydło z olejkiem arganowym - używam raz/dwa razy w tygodniu do mycia twarzy i bardzo się z nim polubiłam. Doskonale zmywa resztki makijażu, nie wysusza, nie podrażnia. Zostawia delikatnie uczucie ściągnięcia ale po nałożeniu kremu lub przemyciu twarzy tonikiem/płynem micelarnym natychmiast znika.


Teraz przejdźmy do makijażu.



1. YSL, Touche Eclat - mój ulubiony podkład. Uwielbiam to co robi z moją twarzą. Obecnie zdradziłam go na rzecz innego, ale o tym w poście o zakupach :)

2. NYC, Smooth Skin Bronzing Face Powder - ulubiony bronzer do twarzy. Nie robi plam, ma śliczny kolor bez domieszki pomarańczu. Na mojej bladej twarzy daje idealny efekt skóry muśniętej słońcem. Wydaje mi się, że powinnam poświęcić mu osobny post.

3. e.l.f., Makeup Mist&Set - nie wyobrażam sobie zrobienia makijażu bez wykończenia wszystkie tym produktem. Ponieważ czasem mojej suchej skórze potrzeba nieco "glow" ta mgiełka załatwia sprawę. Idealnie utrwala makijaż pozostawiając twarz świerzą i rozpromienioną.

4. MUA, Undress Me Too - doskonała paleta cieni. Polubiłam ją bardziej niż Sleeka i mam ochotę na jeszcze. Kosztowała 4£ więc cena śmieszna a jakość bardzo dobra.

5. Dior, Diorskin Hydrating Concealer - mój ulubiony. Dobrze maskuje cienie pod oczami, nie wysusza. Jedyne czego mi w nim czasem brakuje to większego rozświetlenia, ale nie będę się czepiać :)

6. Lancome, Cils Booster - świetna baza pod tusz. Pielęgnuje rzęsy, sprawia że wyglądają na grubsze i dłuższe. Zdecydowanie warta swojej ceny.

7. MaxFactor, Clump Defay Mascara - ponieważ mój Benefit się skończył tą odziedziczyłam po mamie, której nie bardzo się podobało. Natomiast ja przepadłam. Nie mogę porównać jej do Benefit ale na chwilę obecną zaspokaja moje "tuszowe potrzeby". Wydłuża, podkręca i pogrubia rzęsy. Nie jest to efekt WOW jak w przypadku Benefit, ale i tak jestem pod ogromnym wrażeniem.

To by było na tyle. Oto moi ulubieńcy marca. W kolejnym poście MEGA HAUL:)

2 komentarze:

  1. Tez mam baze od Lancome ale nie wiem dlaczego u mnie szybko sie skonczyla-po jakis 2 miesiacach jest juz pusta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie wrażenie, ale zagiełam szczoteczkę i słuźy mi dzielnie cały czas :)

      Usuń