8 stycznia 2013

Natural Finish Cream Concealer SHISEIDO


Korektor ten kupiłam w letnim okresie. Zabijcie mnie ale nie pamiętam dokładnie. Jedno jest pewne kupiłam go z myślą o ślubie mojej przyjaciółki. Chciałam coś co zakryje moje sińce pod oczami, delikatnie zatuszuje czerwone policzki. Co tu dużo mówić, chciałam żeby moja cera wyglądała w miarę możliwości idealnie.

Za korektor zapłaciłam 118 zł w Douglasie. Co nie jest wydaje mi się wygórowaną ceną za kosmetyk wysokopółkowy, którego pojemność to aż 10 ml. 

Kilka słów od producenta (KLIK)

Kremowy korektor idealnie kryje niedoskonałości skóry. Zapewnia naturalne wykończenie i pozostawia uczucie czystej, naturalnej skóry.Już niewielka ilość wystarczy, aby skorygować wszystkie niedoskonałości. Lekko się rozprowadza i bardzo dobrze przylega do skóry. Odporny na pot, wodę i sebum. 

NIE ZATYKA PORÓW.
TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE I OFTALMOLOGICZNIE.

Shiseido Natural Finish Cream Concealer is recommended for :
- Ukrywa cienie pod oczami, szarość, zaczerwienienia, przebarwienia, piegi.

Natural Cover Formula zawarta w Natural Finish Cream Concealer umożliwia skuteczne krycie wszelkich niedoskonałości skóry, takich jak plamki, piegi, zasinienia i zacienienia wokół oczu. Korektor lekko się rozprowadza, dobrze przylega i zapewnia gładkie wykończene, dzięki zastosowaniu trzech wyjątkowych składników: Smooth Fit Oil Base, Smooth Cover Powder i Satin Smooth Pearl.


Mój odcień to 2. Jedynka w sklepie wydała mi się wręcz biała. 

Jedno mogę Wam powiedzieć - zgadzam się ze wszystkim co pisze producent. Prawdę powiedziawszy nie mam nic do dodania. No może kilka rzeczy jeszcze. Korektor nie wchodzi w załamania skóry, nie podkreśla suchych skórek. Bardzo ładnie wygląda pod oczami. Utrzymuje się na skórze spokojnie ponad 10 godzin. 

 Jest jednak jedno "ale" - używany codziennie pod oczy może lekko wysuszyć skórę. Jest wodoodporny i pewnie dlatego. Mógłby lepiej rozświetlać okolice pod oczami, ale czepiać się nie będę ;) Natural Finish Creamy Concealer jest moim odkryciem roku 2012. Jest to must have jeżeli wiem, że mój makijaż ma przetrwać długi okres czasu. Jest zdecydowanie jednym z najbardziej niezawodnych kosmetyków jakich używałam w minionym roku i mogę go Wam śmiało polecić. 

3 komentarze:

  1. bardzo się z nim polubiłam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale ma codzień wolę korektor Dior Nude jest nieco mniej kryjący, ale ładniej rozświetla :) Jednak Shiseido to mój "must have " :)

      Usuń
  2. Fajnie, że się sprawdził..
    Przydałby mi się taki korektor, może kiedyś jak tylko na to fundusze pozwolą :)

    OdpowiedzUsuń