19 września 2012

MAC Mineralize Skinfinish Natural - recenzja

Witajcie po baaaardzo długiej przerwie od blogiwania.

 Wracam z recenzją pudru firmy MAC.


Mineralize Skinfinish Natural jest pudrem mineralnym - chociaż do typowego pudru mineralnego brakuje mu sporo:) Może być używany jako puder wykańczający makijaż lub jako podkład. Daje satynowe wykończenie, nie podkreśla suchych skórek. Poj.10g.

Puder kupiłam na wyprzedaży u Agabil w sierpniu rok temu!!!:)

Jak zapewne się domyślacie jest niezwykle wydajny, używam go od ok. 10 miesięcy praktycznie codziennie i dopiero dwa tygodnie temu dotknęłam denka.
Z tym pudrem wiąże mnie love/hate relationship:)jednego dnia jest bardzo dobrze a innego totalna klapa....ale do meritum.

Puder jest zdecydowanie jednym z wydajniejszych prasowańców jakich używałam. Kolor jaki używam to Light - idealny dla bladziochów, chociaż teraz latem lekko sie opaliłam i używałam nieco ciemniejszego koloru podkłady, jednak nie musisałam zmieniać pudru wykanczającego. MSF nie zmienił koloru podkładu, idealnie się do niego dopasował. Ponieważ mam cerę suchą nie zależy mi na matowym wykończeniu, chodziło mi raczej o utrwalenie i większą żywotność podkładu na mojej twarzy. Z tym MSF poradził sobie świetnie. Mam tylko jedno ogromne ALE...dlaczego gdy czasem go nakładam robi mi taką masakrę na twarzy. Sprawia, że podkład wygląda jakby się zważył, strasznie osadza się w zmarszczkach. Ogólnie sprawia, że muszę zmyć makijaż i zaczynać od nowa. Sytuacja dziwi mnie bardzo ponieważ w większości makijażach nałożony na twarz wygląda pięknie, rozświetla skórę, daje lekkie dodatkowe krycie, pięknie wygładza.

Podsumowując...puder polecam - pomimo tych "wpadek". Jest jak najbardziej wart uwagi. Jeżeli chodzi o cenę to nawet nie mam pojęcia ile kosztuje w salonie MAC, ja zapłaciłam za niego ok.90 złotych. Myślę, że jego cena rynkowa może oscylować pomiędzy 110 a 130 złotych. Jeżeli się mylę to mnie poprawcie:)