3 grudnia 2011

PIXIE Cosmetics - recenzja

Od czasu gdy dostałam paczuszkę do testowania minęło już sporo czasu, dlatego właśnie dziś przychodzę do Was z jego recenzją:)

Na temat firmy Pixie Cosmetics możecie poczytać sobie TUTAJ.

Do testowania dostałam kilkanaście próbek podkładów mineralnych, zapakowanych w woreczek strunowy o poj. 1ml. Orginalne opakowanie pełnowymiarowego produktu wygląda tak. 









Podkłady są w kilku różnych odcieniach i 3 stopniach kolorystycznych - wszystkie podkłady jakie posiadam są w formułę Complexion Perfector.

Podkłady występujące w tej formule zawierają naturalne, zaawansowane technologicznie pigmenty odbijające światło. Unikalna kompozycja zapewnia bardzo dobre pokrycie niedoskonałości, znakomitą przyczepność, satynowo-matowe wykończenie oraz nie powoduje przesuszania skóry. Podkład polecany jest do suchej, normalnej, mieszanej oraz trądzikowej cery. Receptura dodatkowo została wzbogacona w turmalin, aminokwasy sojowe, wosk z jaśminu, estry jojoba oraz skwalan.
(źródło: http://kosmetyki-mineralne.com/porady-pixie-r160.html



Ponieważ jestem bladziuchem:) moją uwagę przykuły wszystkie odcienie najjaśniejsze do których należą: 
a. Aubrey 0
b. Calista 1
c. Ellette 0


Po wstępnych testach na twarzy z odcieniem mojej skóry zgrał się Ellette 0 - jest to ciepły beż, bardzo neutralny. Podkład testuję już od kilku tygodni i jestem nim oczarowana. Pięknie kryje moje rozszerzone naczynka, na twarzy nie wygląda sztucznie - pięknie się stapia ze skórą. Nie podkreśla suchych skórek - jednym słowem cud miód i orzeszki:). Producent wspomina o satynowo - matowym wykończeniu - dla mnie jest to efekt pięknej, gładkiej i promiennej skóry. Twarz wygląda na wypoczętą, rozpromienioną - co dla mnie w obecnym momencie jest bardzo ważne:). Na mojej skórze, nałożony o 8 rano trzyma się bez poprawek do 22 - 23 - czyli REWELACJA. Pamiętajcie jednak, że mam cerę suchą i nie mam problemów z błyszczeniem się skóry. Gdybym miała porównać ten podkład mineralny z podkładem z LilyLolo to zdecydowanie wygrywa Pixie:) 

Co do kolorystyki - to podkład znajdziemy w aż 84 odcieniach - kolorystyka jest dokładnie wyszczególniona na stronie produktu, czyli TU. Myślę, że nikt nie będzie miał problemu z dobraniem odpowiedniego odcienia:)


Jestem z niego tak zadowolona, że odstawiłam wszystkie płynne podkłady jakie posiadam i używam tylko tej próbki.

Zdecydowanie mogę go Wam polecić. Ja zamówiłam już REFIL, czyli 3,5g podkładu do uzupełnienia moich zapasów i nie zamierzam się z nim rozstawać:)

Podkład możecie zamówić: TU oraz TU

Nie będę wypowiadać się co do ceny podkładu, dlatego, że według mnie jest to temat względny i jedni mogą bez mrugnięcia okiem wydać 100zł na podkład, który sprawi, że ich twarz będzie nieskazitelna a inni nie dadzą więcej jak 20zł na tego typu kosmetyk. Dylemat cenowy - warto/nie warto wydać ok. 90zł za podkład mineralny zostawiam Wam do rozstrzygnięcia:)

Przede mną jeszcze recenzja pudru mineralnego Immediate Beauty w dwóch odcieniach: 1. Brightened Beauty - bardzo jasny beż o chłodnej poświecie, 2. Natural Beauty - średni beż. Które również zawładnęły moim sercem:)

Pozdrawiam:)

Dziękuję bardzo firmie Pixie Cosmetics za udostępnienie do testów podkładów mineralnych, jednocześnie zaznaczam, że w żaden sposób nie wpłynęło to na moją recenzję tego produktu:)

4 komentarze:

  1. używałam tych produktów, bardzo dobra jakość, polubiłam je. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty godne uwagi i Zapraszam Cie do siebie na Mikołajkowe rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie miałam okazji ich wypróbować

    zapraszam na konkurs do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowanie wygląda niesamowicie ;)

    OdpowiedzUsuń