18 października 2011

Boskie TRIO....? A-Derma dla naczyniowców:)

Witajcie:)

Jakiś czas temu pisałam Wam o moich zakupach dotyczących pielęgnacji z A-dermą KLIK. Od tamtego czasu minęły już dwa miesiące i myślę, że jest to odpowiedni moment na dodanie recenzji.

Bardzo długo zastanawiałam się nad zakupem tego trio...pani farmaceutka nie potrafiła mi nic doradzić, ponieważ dla niej seria z A-dermy to nowość, a że ona nie ma cery naczyniowej to nic na ten temat nie wie;)...jak ja lubię takie Panie;)...Zaryzykowałam - ryzyko było ogromne, za cały zestaw zapłaciłam ok. 160zł - a do wyboru prócz A-dermy miałam używany już z Avene krem bądź Pharmaceris lub LRP - ale po dwóch miesiącach testowania mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że się opłaciło.

1. Sensiphase AR - Krem do cery naczyniowej.

Krem ma zielone zabarwienie - jak większość kremów dla naczyniowców - bardzo dobrze nawilża. Wchłania się w ekspresowym tempie, doskonale nadaje się pod makijaż - podkład się na nim nie roluje, nie waży. Uważam, że jest lekko rozświetlający - po nałożeniu skóra nabiera zdrowego kolorytu, jest lekko rozpromieniona. Jeżeli chodzi o jego działanie na naczynka - to żaden krem, z których używałam ich nie zlikwidował - ale ten świetnie je uspokaja - skóra robi się lekko zaróżowiona, spokojna - a co najważniejsze stan ten utrzymuje się przez cały dzień. Ogromnym plusem jest to, iż posiada SPF 15 - więcej jak dla mnie nie potrzeba. Co do wydajność - posiadam dwa miesiące i ciągle jest:) To co może w nim przeszkadzać na samym początku to zapach - taki typowo owsiany;) jednak w miarę upływu czasu przestaje być wyczuwalny.

Krem zdecydowanie godny polecenia - obecnie mój faworyt wśród kremów przeznaczonych dla cery naczyniowej dostępnych na rynku.

2. Sensiphase AR - Żel micelarny

Nie używam tego żelu do zmywania makijażu - makijaż zmywam mleczkiem z AVENE - ale po całym "zabiegu" demakijażu przemywam nim twarz, aby uspokoić skórę - doskonale zmywa pozostałości kosmetyków, z którymi nie poradziło sobie mleczko. Jedyny minus to taki, iż pomimo tego, że jest przeznaczony do demakijażu zarówno twarzy jak i oczu - z demakijażem oczu nie daje sobie rady. Jednak na zakończenie demakijażu jest rewelacyjny. Również rano przemywam nim twarz przed nałożeniem kremu, co dodatkowo uspokaja naczynka. Jest mega wydajny - na wacik wyciskam 2 pompeczki - a zużycie jest minimalne:)

Podobnie jak krem - polecam Wam go z całego serca.


3. Sensiphase AR - Maseczka do cery naczyniowej. 

Zadaniem tej maseczki było: nawilżenie, zmniejszenie suchości skóry. Skóra po jej użyciu miała stać się miękka, ukojona i odświeżona. Używam jej raz w tygodniu - i widzę faktycznie ukojenie skóry - jednak nawilżenia zero. Twarz faktycznie wydaje się odświeżona i wypoczęta, ale maseczka zdecydowanie nie nawilża naszej skóry - przynajmniej nie w stopniu dla mnie wystarczającym. Kosmetyk fajny, jednak najmniej podoba mi się z całej trójki. Uważam, że spokojnie możemy darować sobie jego zakup i zainwestować w maseczkę dobrze nawilżającą - ponieważ krem i żel w wystarczający sposób koją zaczerwienioną skórę.

Lubię - ale jak się skończy nie kupię ponownie:)

 Oto moja recenzja produktów A-derma z serii Sensiphase AR. Mam nadzieję, że przydatna. Na koniec umieszczam zdjęcie, jak produkty prezentują się po wydobyciu z opakowań:)


Pozdrawiam:)

********************************************************************************
Ps. Moje pierwsze wrażenie po użyciu nowego podkładu z Benefit - kiepskie:(....liczyłam na więcej z jego strony, ale ciągle daje mu szansę mam nadzieję, że się poprawi:)

3 komentarze:

  1. Droga Kosmetoholiczko, nawet nie wiem jak trafiłam na Twojego bloga, ale intryguje mnie wszystko co się wiąże z cerą naczynkową, bo niestety jestem posiadaczką takowej. Wypróbowałam już sporo kremów, tych droższych i tańszych (Avene, Rilastil,Flos-Lek i inne, których nawet nie pamiętam), jednak nie udało mi się jak do tej pory znaleźć ideału. Aktualnie używam 2 kremów Farmona (krem kojący na dzień (niestety nie ma filtra) i krem półtłusty na noc). Pewnie znasz tę firmę, to polska firma, kremy są niedrogie i dostępne chyba raczej w tych "osiedlowych" drogeriach. Póki co to najlepsze kremy, jakich używałam. Ostatnio, będąc w SuperPharm, poprosiłam o próbkę Ruboril (przed tym przeczytałam wszystkie recenzje na Wizażu i ma naprawdę niezłe oceny) i bardzo poważnie zastanawiam się, czy nie kupić pełnowymiarowego opakowania (tylko nie w drogerii, a na Allegro, gdzie cena jest dużo niższa), bo mam wrażenie, że po jego zastosowaniu naczynka są jakby "wbite" głębiej, a przez to mniej widoczne, ponadto skóra się aż tak bardzo nie czerwieni przy zmianie temperatury (próbowałam go akurat jak byłam całkiem niedawno temu w górach). Czy Ty miałaś może do czynienia z tym kremem, jeśli tak, to napisz proszę jakie są Twoje odczucia? :-)))

    Pozdrawiam, Jola.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jolu...miałam do czynienia z kremem Ruboril, ale nie został on w moim sercu na dłużej...po pierwsze nie nawilżał mojej skóry - czułam uczucie ściągnięcia, musiałam dodatkowo nakładać krem nawilżający, co tylko wydłużało codzienną pielęgnację. Jeżeli chodzi o naczynka, faktycznie je uspokajał - ale właśnie ze względu na niski stopień nawilżenia nie powróciłam do niego. Mogę Ci polecić zarówno serię z A-Dermy jak i krem dla cery naczyniowej z AVENE. Jedynym, którego nie lubię (a stosowałam go ponad rok) jest krem z La Roche-Pasay Rosaliax - totalna lipa - nic nie robi ze skórą - używałam go sumiennie z nadzieją, że może jednak, ale nic z tego:)...nie jestem specjalistką w dziedzinie kosmetologii, to jest tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za odpowiedź :)))

    Co do nawilżenia Ruboril, to rzeczywiście jest ono słabe (choć ja nie miałam uczucia ściągnięcia, ale mam wrażenie, że czegoś mi po prostu brakuje), ja też stosowałam na niego dodatkowo krem nawilżający. W tej serii jest też RUBORIL S do cery suchej, niestety w drogerii nie mieli próbek, a z chęcią bym go przetestowała i sprawdziła, czy ten z literką S radzi sobie z nawilżeniem . Co do kremu Rosaliax to nie stosowałam, ale widziałam na Wizażu, że ma dość kiepskie oceny.

    Z pozdrowieniami,Jola

    OdpowiedzUsuń