23 września 2011

Pixie Cosmetics - współpraca:)

Witajcie kochane:) Dzisiaj rano listonosz wręczył mi paczkę, w której znajdowały się kosmetyki marki Pixie Cosmetics ( klik ) - z którą to mój blog nawiązał swoją pierwszą współpracę. Bardzo cieszę się, że będę miała możliwość przetestowania podkładów mineralnych. Dziękuję również Pani Sylwii za bardzo miłą korespondencję i dobór kolorystyki podkładów pod moją "bladziuchną" cerę.

A teraz spójrzcie jak pięknie zostały zapakowane kosmetyki:)


...ja zabieram się powoli do testów....:)....czekajcie na recenzję:):)

Buziaki:*

20 września 2011

Rozdaniowo u Piękności Dnia:)

Witajcie kochane:)

Kolejne rozdanie tym razem na blogu Piękność Dnia do wygrania balsamy do ust Fig&Rouge:)


Rozdanie trwa do 26 września - więc się spieszcie:)

Anula rozdaje:)

Zapraszam Was na rozdanie:)


                                                     


 Rozdanie zorganizowane na blogu Anuli - do wygrania masa świetnych kosmetyków:)...i aż 3 zwycięzców:)

Rozdanie trwa do  31 października:)



Nowości kosmetyczne:)

Witajcie:)

Dziś chciałabym się pochwalić kilkoma nowościami, które zawitały w mojej kosmetyczce. 
Ponieważ wrzesień jest miesiącem moich urodzin i imienin - wszystkie przedstawione tu kosmetyki są prezentami:)....niedługo uzupełnię post  o kolejne nowości, które jak mi powiedziano zostaną mi dostarczone pocztą:)....Jak ja lubię wrzesień:):)

1. REVLON ColorStay - do cery normalnej/suchej; kolor: 150 Buff - miałam kiedyś ten podkład jendak w kolorze 110 Ivory, który miał zdecydowanie zbyt wiele różowych tonów - a jak wiecie różowe tony plus rozległe zaczerwienienie na policzkach równa się ładna "świnka":) - podkładu jeszcze nie testowałam (wykańczam mój ulubiony jak dotąd PHARMACERIS), jak tylko to uczynię napiszę co o nim myślę;
2. EUCERIN, Krem przeciw zaczerwienieniom - kojący na noc - używam odkąd dostałam, czyli jakieś dwa tygodnie - i ubóstwiam ten krem:) W połączeniu z poranną pielęgnacją z A-dermy (szykuję powolutku dla Was recenzję tego trio) stanowi idealny zestaw - jestem bardzo zadowolona z efektów;
3. PHARMACERIS, Nawilżający fluid antyoksydacyjny z sylimaryną - posiada SPF 20 ja mam swój oczywiście w kolorze 01 Ivory - jest to nowość od PHARMACERIS, jeszcze nie testowałam, nawet nie wiem czy kolor jest taki sam jak w ich poprzednim podkładzie - mam nadzieję, że tak, ponieważ tamten idealnie stapia się z moją skórą:) Pojemność podkładu to 30ml - zaskoczyły  mnie dwie rzeczy. Po pierwsze wielkość tubki, jest taka malutka:) a po drugie, tubka dodatkowo zabezpieczona jest sreberkiem - coś jak w pastach do zębów:) - takie luźne skojarzenie:) - bardzo mi się to podoba, ponieważ, dzięki temu mam pewność, że nikt wcześniej nie otwierał tego podkładu, co w jego przypadku jest dodatkowym atutem, gdyż ważny jest tylko 6 m-cy od otwarcia.
4. HAKURO, H13 - pędzel do konturowania - muszę powiedzieć, że jego wielkość mnie zaskoczyła - myślałam, że będzie większy:)...na samym początku bałam się nakładać nim bronzer - właśnie ze względu na wielkość - jednak po paru próbach pokochałam go i nigdy się z nim nie rozstanę - chociaż prze okrutnie gubi włosie - z HAKURO mam H18 do podkładu i jeszcze ani jednego włoska nie zgubił, a ten lubi "linieć":):)

...i to by było na tyle - jak tylko dojdzie do mnie paczka z pozostałymi "prezencikami" nie omieszkam Wam o niej wspomnieć:)

Pozdrawiam:)

14 września 2011

NYX Concealer in a Jar - recenzja

Oj zaniedbuje strasznie bloga...ale co poradzić...najzwyczajniej w świecie brak mi czasu:)....Nawet nie piszę, że obiecuję poprawę, bo nigdy nie wiem co przyniesie dzień:):)

Dzisiaj przychodzę do Was z dawno już obiecaną recenzją korektora z NYX:)

Zapewnia on trwałe i naturalne pokrycie wszelkiego rodzaju przebarwień oraz niedoskonałości. Polecany również do cery tłustej i mieszanej.

W opakowaniu mamy 7 gram produktu - całkiem sporo:) Korektor umieszczony jest w estetycznym, plastikowym słoiczku. Co do kwestii higieny itp nie będę się rozpisywać - każdy woli co innego - mi akurat słoiczek nie przeszkadza, dzięki temu będę mogła wykorzystać kosmetyk do końca:) Ja zapłaciłam za swój jakiś 23 zł plus przesyłka - kupiłam go na stronie Ladymakeup Klik.

 Ponieważ jestem posiadaczką cery naczyniowej - mam rozległe zaczerwienienia na policzkach (uwierzcie mi - naprawdę rozległe) pomyślałam, że będzie to kosmetyk idealny aby je zatuszować. Oczywiście nie pomyliłam się:) Korektor kryje, może nie osiągniemy nim krycia 100% - ponieważ nałożony grubą warstwą wygląda nienaturalnie - jednak jak dla mnie efekt jest w zupełności zadowalający. Nakładam go na krem, delikatnie wklepuje w miejsca, które chce zatuszować - a później nakładam podkład. Wszystko ładnie się stapia ze sobą i wygląda naturalnie - ja staram się uzyskać efekt zdrowych rumieńców - coś jakbym nałożyła róż na policzki.

Jeżeli chodzi o jego trwałość to ja nie mogę mu nic zarzucić - na mojej twarzy trzyma się cały dzień:) Jednak nie sugerujcie się zbytnio akurat tą moją opinią - ponieważ na moje twarzy każdy podkład trzyma się do 10 godzin, więc akurat na to nie mogę narzekać:) 

Muszę Wam powiedzieć, że czasem używam go również pod oczy - jest ciężki, ale nałożony pędzelkiem typu "puchacz" idealnie zakrywa cienie pod oczami - nie zauważyłam wysuszenia okolic oczu...a jak wiecie mam suchą skórę.

Ogólnie kosmetyk godzien polecenia. Trzeba tylko uważać i robić regularny peeling twarzy ponieważ może podkreślać suche skórki.
Ja mam cerę suchą, i czasami mnóstwo suchych skórek - ale dobry krem nawilżający i peeling dzień wcześniej i wszystko gra:)