4 lipca 2011

Rival de Loop - zbiorcza recenzja.

Na temat kapsułek Rival de Loop nasłuchałam się na YouTube milion razy. Będąc, któregoś dnia w Rossmanie postanowiłam je kupić i sprawdzić na sobie czy to aby na pewno takie cudo. Do tych zachwalanych przez wszystkich kapsułek Anti-Agine kupiłam ich "siostrę" - czyli serię nawilżającą. A teraz przejdźmy do konkretów.


I. Rival de Loop Hydro. 
Kuracja pielęgnacyjna w ampułkach. Witamina E i ekstrakt z Ginko (miłorząb japoński). Kuracja tygodniowa.



Nie będę owijać w bawełnę. Mam bardzo suchą skórę, gdybym nie stosowała kremów silnie nawilżających, podejrzewam, że zeszła by mi suchymi płatami. Nie oczekiwałam od tego produktu spektakularnych efektów (często apteczne kremy nie radzą sobie z moim przesuszeniem), ale w myśl zasady "tanie nie znaczy złe" miałam tam jakieś oczekiwania.
Kurację wybrałam - sumiennie przez cały tydzień, co noc smarowałam się tym "serum", później nakładałam mój krem i kładłam się spać. Pewnie spytacie się i jak? No i nijak:(
Nie odnotowałam polepszenia się stanu skóry, lepszego nawilżenia, lub czegokolwiek innego co mogłoby zwrócić moją uwagę. Pomyślałam sobie jednak, że przecież może należy powtórzyć kurację za jakiś czas...odczekałam tydzień kupiłam kolejną "porcję"......i znowu NIC!! Poddałam się i już więcej nie wróciłam do tego produktu.

Podsumowując.
Jak dla mnie produkt nie robi nic z naszą skórą - ani nie nawilża, nie poprawia jej stanu nie dodaje blasku - ot takie "tłuste mazidło". Nie wydałam na niego fortuny, więc nie będę zbyt okrutna. W tym przypadku zasada "tanie nie znaczy złe" się nie sprawdziła.

II. Rival de Loop tygodniowa kuracja przeciwzmarszczkowa w ampułkach.






Z tym produktem również nie będę się "pieścić". Podobnie jak w przypadku poprzednika, kurację powtarzałam dwa razy i zero rezultatów. Chociaż bardzo wierzyłam, że ten produkt mnie nie zawiedzie i okaże się lepszy od swojej "siostry", no ale cóż, nie wszystko można mieć:)


Dla mnie kuracje z Rival de Loop okazały się totalną klapą, ale nie oznacza to, że w Waszym przypadku też tak będzie. Może to moja skóra jest tak oporna na tego typu kosmetyki. Ja jednak zdecydowanie mówię NIE dla tych małych "rybek":)
_________________________________________________________________________________

Z ampułkami kupiłam roll-on pod oczy również z Rival de Loop. Ten kosmetyk jednak okazała się całkiem dobry, ale o tym kiedy indziej:)

2 komentarze:

  1. Ja też uległam magi reklamy i kupiłam i mam odczucia podobne do Twoich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli jednak moja skóra nie jest oporna - a produkt raczej słaby:)

    OdpowiedzUsuń