4 lipca 2011

Bioderma Hydrabio Riche - recenzja

BIODERMA, Hybrabio Riche -
pierwszy krem głęboko nawadniający z kompleksem Aquagenium do skóry bardzo odwodnionej i wrażliwej.


Opis producenta:
Innowacja BIODERMA, opatentowany kompleks Aquagenium® przywraca skórze naturalną zdolność nawilżania, niezbędną do utrzymania prawidłowej równowagi skóry i pomaga zatrzymać wodę w jej powierzchniowych warstwach. Hydrabio Riche daje długotrwały efekt nawodnienia* i przywraca skórze komfort, elastyczność i blask.
Formuła Hydrabio Riche jest hipoalergiczna i nie zatyka porów.




Właściwości:

Nie zatyka porów, hipoalergiczny
Formuła zapachowa
Butelka z pompką 40 ml

Składniki:


WATER (AQUA), GLYCERIN, ETHYLHEXYL PALMITATE, MINERAL OIL (PARAFFINUM LIQUIDUM), TRIDECYL TRIMELLITATE, XYLITOL, CYCLOPENTASILOXANE, ALCOHOL DENAT., GLYCOL PALMITATE, ARACHIDYL ALCOHOL, CORN STARCH MODIFIED, POLYEHTYLENE, SODIUM LACTATE, GLYCERYL STEARATE, NIACINAMIDE, PEG-100 STEARATE, PYRUS MALUS (APPLE) FRUIT EXTRACT, ANHYDROXYLITOL, RHAMNOSE, MANNITOL, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, DIMETHICONE, ARACHIDYL GLUCOSIDE, XYLITYLGLUCOSIDE, HEXYLDECANOL, TITANIUM DIOXIDE, XANTHAN GUM, C30-45 ALKYL CETEARYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, ALUMINA, STEARIC ACID, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BEHENYL ALCOHOL, LAMINARIA OCHROLEUCA EXTRACT, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, BUTYLPARABEN, ETHYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN, FRAGRANCE (PARFUM)

Cena: 
 W mojej osiedlowej aptece 55zł - ale cena może się wahać nawet do 80zł:(

Moja opinia:

Kupiłam ten krem w marcu. Notka o moich wstępnych opiniach na jego temat TU
Na samym początku byłam zadowolona z jego zakupy. Bardzo dobrze się wchłaniał, makijaż się na nim nie rolował.....jednak po dwóch tygodniach przestaliśmy się lubić i zaczęły się schody:(....makijaż spływał z niego jak woda, rolował się - ogólnie totalna porażka. Co do nawilżenia skóry też miałam ogromne "ALE"....wydawało mi się, że nic nie robi z moją bardzo przesuszoną skórą. Ponieważ nie lubię mieć miliona kremów do twarzy w łazience, a żal było mi wyrzucać pełne opakowanie kremu....postanowiłam używać go co wieczór - taki projekt denko na szybko do wykończenia:)...i co okazało się po ponad miesiącu użytkowania? EUREKA:)....Stan skóry poprawił się i to znacznie, zmniejszyły mi się suche placki na twarzy, zauważyłam zdecydowane zmniejszenie suchych skórek i twarz nie była już tak niemiło napięta jak wcześniej. Z miesiąca na miesiąc byłam coraz bardziej zadowolona i cieszyłam się, że nie wyrzuciłam go do kosza:) 
Mogę polecić Wam ten krem z czystym sumieniem, ale pamiętajcie systematyczność w stosowaniu jest w jego przypadku zalecana a nawet wymagana. Nie stosowałam go w ciągu dnia, więc nie wiem czy makijaż nadal spływałby po nim, ale jako treściwy krem na noc - jest naprawdę dobry. Co do wydajności też nie mogę mu nic zarzucić - prawie 4 miesiące stosowania co wieczór i dopiero wczoraj zakończył swój żywot:) Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych kremów do twarzy:)
___________________________________________________________________________________

Pewnie zastanawiacie się czy kupiłam go ponownie - i tutaj Was zaskoczę, bo nie:) A dlaczego? Zaraz Wam opowiem:).......W pewien kwietniowy wieczór przeglądając magazyn URODA natknęłam się na konkurs w którym do wygrania były dwie nagrody do wyboru. Jedną z nich był zestaw do pielęgnacji twarzy AVENE  Tolerance Extreme. Wysłałam sms-a, dostałam wiadomość zwrotną z pytaniem - odesłałam odpowiedź - kolejny sms - standardowego typu - dziękujemy za udział w konkursie o ewentualnej wygranej powiadomimy telefonicznie. Minął miesiąc a ja całkowicie zapomniałam o całym zdarzeniu - tyle razy wysyłałam sms-y tego typu, że nawet nie przywiązywałam do tego większej uwagi.
Nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie, gdy w połowie czerwca dostałam sms-a z informacją o tym, że WYGRAŁAM:):)....Krem oraz żel do mycia twarzy przyszedł do mnie pod koniec czerwca a od wczoraj rozpoczęłam testowanie:)...Narazie nie powiem Wam nic na ich temat, musi minąć miesiąc (albo więcej - jeżeli należą do tych opornych jak BIODERMA). Wklejam Wam ich zdjęcia:)

Obiecuję, że napiszę Wam recenzję obu tych produktów:):)

3 komentarze:

  1. no to szczesciara! a do pierwszego produktu, szkoda że takie drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszcze suchej skory!! Moja jest taka mieszana, a teraz wrecz przeokrutnie tlusta i do tego wszystko ja zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ALEKSANDRA powiem Ci, że w sumie nie ma czego zazdrościć...suche skórki, które wychodzą po nałożeniu podkładu ni wyglądają fajnie...ale trzeba sobie jakoś radzić:)...polecam z biodermy serie do skóry mieszanej lub słynny już LRP Effeclar. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń