20 maja 2011

Moje tusze do rzęs

Jestem maniaczką maskar do rzęs.....moja kolekcja jednak nie jest duża:)....czasem zdrowy rozsądek bierze górę:).....a oto mój zbiór:)


1. YSL  VOLUME EFFET FAUX CILS - kolor: czarny - Maskarę dostałam w prezencie już jakiś czas temu....nie nadaje się już do malowania rzęs, jednak trzymam ją z sentymentu. Zdecydowanie był to najlepszy tusz do rzęs jaki miałam (efekt sztucznych rzęs jak w banku), jednak nie zdecydowałam się na jego ponowny zakup ze względu na cenę, ok. 120zł.

2. L'oreal VOLUME MILLION LASHES - kolor: czarny - Ogólnie jestem zadowolona z efektu jaki pozostawia na rzęsach, jednak jak na L'oreal uważam, że mogło być lepiej;)
3. Essence MULTI ACTION MASCARA - miał być pogrubiający i wydłużający - dla mnie totalne rozczarowanie, efekt na rzęsach bardzo naturalny - przynajmniej na moich - ogólnie jestem nim bardzo rozczarowana.
 4. Wibo EXTREME VOLUME LASHES MASCARA - kupiłam go, gdy byłam w sytuacji podbramkowej i potrzebowałam natychmiast jakiegoś tuszu do rzęs, nie ważne jakiego, miał być i już. Kosztował 9,90zł i nie myślałam, że trafię na tak dobry tusz do rzęs. Bardzo ładna głęboka czerń, bardzo dobrze pogrubia rzęsy, nieco je wydłuża i mam wrażenie, że również podkręca. Jak za taką cenę - jakość pierwsza klasa:) Jedyny minus jaki ma to dość szybkie wysychanie, ale po tuszu za niecałe 10zł nie spodziewam się cudów:)
 5. Delia ONYX EXTRA VOLUME - kupiony z czystej ciekawości, jednak nie zachwyca tak jak się tego spodziewałam - zdecydowanie bardziej wolę efekt jaki zostawia tusz Wibo - ma ogromną szczoteczkę, nawet ja się przeraziłam jej rozmiarem:) Ma ładny czarny kolor, pogrubia rzęsy, jednak bez efektu WOW:)
6. Dior, DIORSHOW EXTASE - próbeczka, którą dostałam w Douglasie (ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, że jednak Panie rozdają próbki i to jeszcze tuszy do rzęs) - ogólnie jestem z niego zadowolona, łądny czarny kolor, podkręca, pogrubia, nie skleja rzęs. Ma bardzo fajną szczoteczką w kształcie spirali DNA. Raczej nie zdecyduję się na jego zakup, również ze względu na cenę, uważam, że jest wiele tańszych tuszy dających podobne wykończenie na rzęsach:)
7. ACE of FACE, EXTRA VOLUME PREMIUM NO 2 - mój nowy nabytek, jeszcze nie otwarty (powstrzymuję się jak mogę, ale jestem już na skraju wytrzymania). Jak tylko otworzę i użyję, napiszę Wam co o niej sądzę:)

a na koniec moje dwa największe rozczarowania:

1. Rimmel, EXTRA SUPER LASH 



oraz


2. Astor, VOLUME DIVA


jak dla mnie te tusze nie robią z rzęsami nic, prócz nadania koloru.

I to by było na tyle jeżeli chodzi o moje tusze do rzęs - moja kolekcja pewnie się powiększy - mam na oku ONE BY ONE od Maybelline oraz FALSE LASH EFFECT od MaxFactor:):)....taki już mój nałóg:):)

4 komentarze:

  1. Co do tuszu z L'Oreala to zgadzam się z Twoją opinią, reszty nie miałam jeszcze przyjemności testować :P

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://swiatedki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. L'oreal zawiódł bardzo, ale i tak lubię po niego sięgać....ale polecam wypróbować tusz z WIBO - moje odkrycie roku!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. spora kolekcja tuszy:) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grеat post. I was chеcking constantly this blοg
    аnd I'm impressed! Extremely useful info specially the last part :) I care for such information much. I was seeking this particular info for a long time. Thank you and best of luck.

    my site - payday loans Online
    Also see my web page: Payday Loans

    OdpowiedzUsuń