5 kwietnia 2011

Paleta INGLOT i cienie w niej ukryte:)

Chciałabym wam pokazać moje ulubione cienie do powiek.

Ostatnio zakupiłam nową paletę na cienie firmy INGLOT - kosztowała mnie 18zł - ilość cieni jaka się w niej mieści to 10. Trzymam w niej zarówno cienie z Inglota, bo ich mam najwięcej, ale również znajduje się tam rodzynek z KOBO oraz dwa cienie przetransportowana ze zwykłych opakowań marki SEPHORA. No i oczywiście jedno puste miejsce - samotniaczek:( Mam nadzieję, że już niedługo je zapełnię....tak naprawdę to mam ochotę na jeszcze jedną taką paletę i kolejne cienie:) Wiecie jak jest, w miarę jedzenia apetyt rośnie:):):)

Koszt jednego wkładu do palety to 10zł.

No ale przejdźmy do rzeczy - tak oto prezentuje się paleta:)


Bardzo estetyczna i miła w użyciu. Podoba mi się pomysł zamykania - cztery magnesy umieszczone na jej brzegach.

A teraz moje cienie:)

Są to cienie przeznaczone do makijażu dziennego, chociaż z powodzeniem można nimi wykonać również makijaż wieczorowy. Bardzo je lubię i codziennie ich używam. A teraz krótki opis, zaczynamy od górnego rzędu po lewej stronie:

1. SEPHORA - Universal Beige nr. 8 - cień przeniesiony ze zwykłego opakowania - ten cień dostałam od SEPHORY w prezencie urodzinowym - bardzo go lubię, co zresztą widać bo sięgnął już denka:) Uniwersalny cień, cielisty, matowy, doskonały jako baza pod inne cienie, lub do rozjaśnienia łuku brwiowego. Wstawię fotkę z bliska, ale mój aparat niestety z takiej odległości nieco nie daje rady z kolorami:(


2. INGLOT 393 seria MATTE - mój nowy nabytek, mam go dokładnie od 4 dni, a już się bardzo polubiliśmy. Chociaż wydaje się bardzo podobny do cienia z SEPHORY to jednak ten jest bardziej koloru śmietankowego, zdecydowanie lepiej go widać na powiece, daje bardzo ładne mleczne wykończenie - faworyt jeżeli mam ochotę na makijaż typu nude.

3. INGLOT 395 seria PEARL - bardzo ładny, beżowo - złoty cień, doskonały do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka, jak i również w duecie z pozostałymi cieniami.

4. KOBO 117 - rodzyneczek z KOBO:) Idealny kolor nude - kawa z mlekiem - uwielbiam go i najczęściej używam razem z cieniem 393 z INGLOTA - świetnie się rozciera i łączy z innymi cieniami. Doskonały do dziennego makijażu. Kolorek jest matowy, chociaż na zdjęciu widać jakieś małe drobinki, to na oku zostawia całkowity mat.

5. INGLOT 401 seria PEARL - bardzo ładny różowo - szaro - brązowy kolorek, doskonały zarówno na całą powiekę jak i do wszelkiego rodzaju wariacji makijażowych. Nałożony na bazę zdecydowanie bardziej wyrazisty.

6. INGLOT 454 seria PEARL - kolor szary, chociaż czasem mam wrażenie, że nieco opalizuje na zielono, bardzo przyjemny kolorek w połączeniu z 395 dają ładny dzienny makijaż, a nałożony na bazę samodzielnie z dodatkiem eyelinera świetny jako makijaż wieczorowy.

7. INGLOT 399 seria PEARL - śliczny różowo - bordowy kolorek; z bazą bardziej wyrazisty, mój ulubiony od jakiegoś czasu:)

8. INGLOT 465 seria DOUBLE SPARKLE - matowy brąz ze złotymi drobinkami, gdy rozetrzemy go na powiece drobinki znikają, jednak "wciśnięty" w powiekę zachowuje swoje właściwości. Doskonały do przyciemniania zewnętrznego kącika oka.

9. SEPHORA - Coffee Brown N. 18 - ten cień podobnie jak poprzedni z SEPHORY dostałam w prezencie i przeniosłam do paletki, bardzo przyjemny brązowy kolorek, po roztarciu jest mniej nasycony niż wcześniejszy brąz od INGLOTA, dlatego bardzo lubię go używać przy dziennym makijażu. Daje bardzo ładne satynowe wykończenie:)

.... i to by było na tyle:) Jeżeli chciałybyście obejrzeć swatche tych cieni to piszcie w komentarzach a wstawię je na bloga:) Pozdrawiam:)



2 komentarze:

  1. Jeśli lubisz Inglota to zapraszam do mojego konkursu http://anna-fanfreluches.blogspot.com/2011/08/letni-konkurs-w-oczekiwaniu-na-kolejna.html
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń