22 lutego 2011

Kilka słów o moich podkładach:)

Mam cerę naczynkową. Czerwone policzki to moja zmora - kiedyś:) - teraz fakt z którym radzę sobie już całkiem nieźle;) Parę lat temu idealnym podkładem byłby dla mnie taki, który kryje wszystko dosłownie, nic nie widać.....jednak z czasem [z wiekiem;)] sytuacja się zmieniła. Idealne krycie już mnie nie interesuje, raczej dobre wyrównanie kolorytu cery, co jest bądź co bądź trudne przy cerze naczynkowej.

Moje poszukiwania idealnego podkładu zaczęły się od kupna podkładu GOSH X-CEPTIONAL WEAR - według producenta: doskonale pokrywa niedoskonałości skóry, zabezpiecza ją przed wilgocią, wiatrem i słońcem. Utrzymuje się na skórze przez wiele godzin. Zawiera wit. E, łagodzący pantenol oraz filtr przeciwsłoneczny. Ja posiadał go w dwóch kolorach 11 Porcelain i 14 Sand - jaśniejszy na zimię/jesień, ciemniejszy na lato [oczywiście po użyciu balsamu brązującego - moja skóra jak już się opali i nie dostanę uczulenia to jest w kolorze "skorupki raka":)]. Używałam go rok więc mogę już powiedzieć na jego temat dużo więcej. Na samym początku wszystko było OK - fajnie się rozprowadzał, choć jest dość gęsty, ale mi to nie przeszkadza, dość dobrze krył - chociaż można było sobie zrobić krzywdę nakładając kolejną warstwę chcąc uzyskać większe krycie - przynajmniej u mnie. Na lato faktycznie użyty solo będzie za ciężki, ja go jednak mieszałam z moim kremem nawilżającym. Jednak w pewnym momencie coś się zaczęło dziać z nim nie tak.....podkład strasznie zaczął podkreślać suche skórki - mam cerę suchą, ale wcześniej nic takiego się nie działo, po długim nawilżaniu skóry, maseczkach itp itd poszedł w odstawkę.

Kolejny wybór padł na Maybelline Superstay 24h - obietnica producenta: formuła podkładu zapewnia trwałość do 24 godzin oraz dopasowanie do mimiki twarzy dzięki technologii Micro-Flex. Odporny na pot, nie przemieszcza się, pozwala skórze oddychać, nie zawiera olejków. Zdecydowałam się na niego ze względu na bardzo upalne lato. Ma krycie lekkie do średniego i wszystko byłoby OK gdyby nie kolory - miałam duży problem z wyborem odcienia. Co do 24H trwałości to oczywiście żart producenta, ale spokojnie na mojej twarzy wytrzymywał 8/9 godzin w pracy. Faktycznie nie spływał, nie robił plam, najzwyczajniej w świecie w pewnym momencie znikał z mojej twarzy. Zostałby ze mną na dłużej, ale nie jestem przekonana do jego odcieni i dałam sobie z nim spokój:)

Kolejny wybór padł na Bourjois Healthy Mix - obietnica producenta: podkład dodaje skórze blasku i podkreśla jej naturalne piękno. Dzięki niemu w oka mgnieniu skóra zyska wspaniały blask (+ 70%), który będzie ją zdobił przez 16 godzin. Formuła podkładu została wzbogacona składnikami owocowymi, aby upiększać skórę i dzień po dniu dodawać jej blasku! Mój kolor to 51Vanille Clair - idealnie stapia się z moją skórą. Dla mnie robi wszystko to co producent obiecuje i jestem z niego mega zadowolona. Mój zdecydowany faworyt na okres wiosenno - letni. NUMER 1!!!!!!!!

Ostatnim podkładem, który uwielbiam jest REVLON ColorStay dla cery normalnej i suchej. Nie będę rozpisywać się na jego temat, ponieważ jest to kosmetyk znany chyba każdemu. Bardzo go lubię. Mój kolor to 110 IVORY - bardzo jasny, bo ja jestem bladziochem:) Na okres jesienno-zimowy i na wczesną wiosnę idealny. Jak dla mnie nie jest on mocno kryjący, raczej daje średnie krycie, jednak nałożony na twarz rozświetla ją, dodaje blasku. Jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona. Podobnie jak Bourjois zagości w mojej kosmetyczce na dłużej.

 Miałam jeszcze okazję przetestować dwa podkłady z wyższej półki - GIVENCHY PhotoPerfexion w kolorze 3 - (Więcej na jego temat) Dość dobry podkład, jednak nie uwiódł mnie na tyle, aby maniakalnie zacząć na niego odkładac pieniądze. Drugi to DIOR Diorskin Nude, Natural Glow Hydrating Makeup w kolorze 010 - (Więcej na jego temat) (najjaśniejszym) - i tutaj muszę się przyznać z ręką na sercu, że się zakochałam. Rewelacyjny podkład na lato, pięknie stapia się ze skórą. Dla mnie cuuuuudo!!!! Zakochałam się w nim tak bardzo, że już zaczęłam skrupulatnie odkładać pieniądze na jego kupno, bo cena jak dla mnie zaporowa, aby iść i kupić od razu (195 zł w Duglasie). 

To tyle jeżeli chodzi o moje podkłady. Mam nadzieję, że komuś z was się spodoba:)












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz